Wspomnienia z wypraw i rekomendacje

Monika z Gdańska

Wyjazd w Himalaje miał być moim własnym, egoistycznym prezentem na okrągłe urodziny: bez rodziny, bez obowiązków, bez zasięgu telefonicznego. Chciałam również, żeby był jedyny w swoim rodzaju, niezwykły, niezapomniany  i ... bezpieczny. Tak! Dla mamy dwójki dzieci jest to bardzo ważne. Dlatego szukałam osoby lub firmy, która wszystkie wymagania spełni. Nie było to łatwe, bo i wymagania może wygórowane i trochę jednak firm takie wyprawy organizuje...


Magdę znalazłam zupełnie przypadkiem, gdzieś w Internecie, przekopując się przez kilometry opinii, komentarzy i nie wiem dlaczego (może to była kobieca intuicja ;), ale od razu wiedziałam, że jest to osoba, z którą wszystko będzie dobrze! I tak, jak tylko w bajkach zakończenia są z happy endem tak cała wyprawa z Magdą była bajeczna: z pięknymi górami, fantastycznymi ludźmi i cudownymi opowieściami naszej przewodniczki w tle. Pewnie powinnam wspomnieć również o trudach wysokogórskiego trekkingu: męczących trasach, brudnych włosach czy zimnych pokojach, ale to wszystko miało się nijak do piękna gór, które nas otaczały, do niezwykłej atmosfery miejsc, w których byliśmy ... No i  Magda ... otwarta na dyskusje, lubiąca ludzi i co najważniejsze czująca się w Himalajach, jak u siebie - zupełnie zresztą słusznie, bo  (w moim odczuciu oczywiście) dla Magdy te góry to nie tylko sposób na zarabianie, ale przede wszystkim pasja, miłość (nie wiem która :) no i drugi dom.

 

 

Gosia z Gdańska

Wyruszając na taką wyprawę, każdy ma inny cel, inne wyobrażenie tego czego doświadczy i spełnia swoje osobiste marzenie.
Marzyłam od zawsze, ale himalajskie marzenia były raczej w sferze science-fiction, a nie tych które planuje się do spełnienia. Każda kolejna przeczytana książka sprawiała tylko, że myślałam jedynie w kategoriach fantazji o tym jak cudownie byłoby poczuć to co ONI. Nigdy nawet przez myśl mi nie przeszło, że mogłabym stanąć na szczycie ośmiotysięcznika, chciałam jedynie pouczyć jak to jest nie móc zrobić kolejnego kroku, jak to jest walczyć z przenikliwym zimnem i przeć do przodu, jak to jest pokonywać swoje słabości i walczyć z samym sobą. Poczuć namiastkę tej atmosfery, zapach tego powierza, wszechogarniający chłód. Sama nie wiem jak to się stało, że pewnego dnia przyszedł ten impuls i poczułam, że mogę tam być, że to się uda. Dobry los i mój anioł stróż postawił na mojej drodze  - na himalajskiej drodze :) - Magdę. To się musiało udać!


Nie było lekko, były "krew, pot i łzy". Na szczęście wszystko w kontrolowanych warunkach i z ogromnym wsparciem Magdy i całej ekipy. Spełniło się jedno z moich największych marzeń, poczułam Himalaje! Już wiem jak to jest! Byłam w najwyższych miejscach na ziemi! Coś nieprawdopodobnego :) Nie mogłam napatrzeć się na zapas, ale zostały piękne zdjęcia i fantastyczni ludzie z którymi przeżyłam przygodę życia. TYGRYS :)

 
 

Ewelina z Gdańska

Trekking z Magdą w Himalajach to nie tylko podróż w przepiękne góry, ale także jest to doświadczenie kultury Himalajów i jej mieszkańców, poznanie ich zwyczajów, mentalności oraz kuchni nepalskiej. Magda jest super przewodnikiem. Himalaje ma schodzone, ma tam wielu życzliwych i pomocnych przyjaciół. Sprawy logistyczne, takie jak przeloty do Lukli i z powrotem przebiegały bez zarzutu i bez problemów. Ponadto Magda pięknie opowiadała o kulturze, historii i religii Nepalu. Zawsze potrafiła znaleźć balans między planem trekkingu a indywidualnymi możliwościami każdego z uczestników. Magda jest pomocna i wychodzi naprzeciw oczekiwaniom. Dzięki jej pogodzie ducha, wyluzowaniu, poczuciu humoru oraz doświadczeniu w pracy z ludźmi, wszyscy w grupie się polubili i ze sobą zżyli w ciągu tych dwóch tygodni w górach. Ponadto Magda ma zaprzyjaźnioną ekipę tragarzy, którzy wnieśli do trekkingu dużą porcję himalajskiej serdeczności. Cieszy to, że warunki ich pracy i wynagrodzenie na trekkingach z Magdą są lepsze niż przeciętnie.

Dla mnie trekking do jezior Gokyo był przygodą życia. Niesamowite jest to, że byłam tak blisko Mount Everestu, Lhotse i innych ośmiotysięczników. Niesamowite były widoki ośnieżonych sześciotysięczników, widok na trochę kosmiczną pustkę lodowca oraz widok na przepiękne jeziora Gokyo. Niesamowite, że byłam 5 km bliżej słońca. Niesamowite, że byłam w bazie i doświadczyłam jak tam się żyje. Niesamowite, że dałam radę dostać się tam na własnych nogach, przy o 50% niższej zawartości tlenu w powietrzu, często przy niskich temperaturach i bardzo podstawowych warunkach noclegowych. Wszystko to sprawia, że taka wyprawa jest czymś więcej niż fizycznym zdobyciem celu, lecz jest także spirytualnym przeżyciem, a dla niektórych nawet podróżą w głąb siebie.

Cudownie było tego wszystkiego doświadczać z dwiema przyjaciółkami. Teraz nasze wspólne wspominanie i opowiadanie nie mają końca. Na pewno ta przygoda zbliżyła nas do siebie.

 

 

Darek z Lublina

Jesienią tego roku zdecydowałem się w końcu na wyprawę w moje wymarzone Himalaje. Decyzję o tym żeby wybrać się pod opieką Magdy podjąłem w zasadzie rok wcześniej będąc na jej slajdowisku pod intrygującym tytułem - Himalaje dla początkujących. Już wówczas dało się zauważyć, iż nie będzie to klasyczny wyjazd z biurem podróży, gdzie wynajęty przewodnik mniej lub bardziej przejmuje się losem uczestników i realizacją założonego planu.

 

Na trekkingu z Magdą czuć było iż dokłada ona do tego kawałek swojego serca dbając każdego dnia o zadowolenie umęczonych codziennymi podejściami piechurów. Nie sposób nie było tego nie zauważyć. Ja osobiście z dnia na dzień czułem ogromną satysfakcję, iż mogę w towarzystwie Magdy fascynować się potęgą i ogromem himalajskich dolin, łańcuchów górskich i szczytów. Nie jest przypadkiem, iż poczułem się wtedy ...... Himalajończykoholikiem!

 

Cieszę się, iż Magda zaszczepiła we mnie miłość do tych gór. W przyszłym roku zapewne znowu pojawię się w krainie Szerpów. Oby w towarzystwie przeuroczej Madzi. Nie sposób nie dodać jeszcze, iż Magda znakomicie dobrała sobie ekipę tragarzy. A jej prawa ręka - Namgel zasługuje na to, ażeby znaleźć się na zdjęciu gdzie tłem jest Everest, Lhotse i Ama Dablam.

Kasia z Krakowa

Jakiś rok temu, w nieprzyjemny zimowy wieczór, prosto z pracy udałam się do centrum. Niewyspana, umęczona zblazowana. W Bonobo, jak to w Bonobo - człowiek na człowieku, o miejscu siedzącym można pomarzyć, dopchanie się do baru graniczyło z cudem, gorąco i niewygodnie. Stwierdziłam, że nie mam zdrowia stać w tym tłumie i spadam do domu, zawinąć się w ciepły koc. No, może zostanę chwilkę i posłucham, czy ta laska ma coś ciekawego do powiedzenia ;-)

Przestałam na jednej nodze 1,5 h, zadałam kilka pytań....a kilka miesięcy później pojechałam z Magdą w Himalaje! W podjęciu decyzji pomogło slajdowisko, po wysłuchaniu jej opowieści miałam przeczucie, że będzie fajnie. Nie pomyliłam się!

Myślę, że z ust osoby, która jest zagorzałym przeciwnikiem zorganizowanych wyjazdów, to naprawdę duży komplement.

Iza i Przemek z Torunia

Magda ładnie pisze o naszym trekkingu.
Się wie, że pogoda, widoki, miękkie łóżko, smaczne jedzenie etc., są ważne, ale niezmiernie istotna jest też atmosfera i relacje między uczestnikami, a Dyrekcją. 
Magda o atmosferę bardzo dbała i chwała Jej za to. 
Dzieliła się też swoją wiedzą o Nepalu i jego mieszkańcach, dzięki czemu nam też się to wszystko bardziej poukładało.
Krótko mówiąc, z naszego punktu widzenia, to był bardzo udany wyjazd (po raz drugi z Magdą), po którym zostało dużo zdjęć (sporo Magda sama nam zrobiła) i mnóstwo wrażeń. Jest  co wspominać...
Dziękujemy.

Alicja K-S z Gdańska

Jesienią 2017 roku wyruszyłam z Magdą na wyprawę swojego życia - w Himalaje. Magiczne góry, przecudne krajobrazy, powiewające na wietrze flagi modlitewne, jaśminowa herbatka, owsianka na mleku i.... Magda - anioł stróż naszej wyprawy, cudowna dziewczyna, perfekcyjny organizator, wspaniały przewodnik. Opiekowała się nami wszystkimi i każdym z osobna. Nawet tych trochę zmęczonych potrafiła zmotywować do dalszej wędrówki.

 

Aklimatyzację przeprowadziła po mistrzowsku - nikogo z grupy nie "dopadła" choroba wysokościowa. Wyprawę zorganizowała perfekcyjnie i profesjonalnie. 
 

Polecam wyprawy z Magdą. Bo w życiu nie liczy się tylko "odhaczenie" kolejnego miejsca na mapie podróży. To miejsce trzeba zobaczyć z osobą, która je po prostu kocha. A Magda kocha góry, kocha Himalaje, potrafi o nich godzinami opowiadać.

Magda, dziękuję. Dzięki Tobie przeżyłam niezapomniane chwile. Tak jak Ty pokochałam Himalaje i planuję tam wrócić. Oczywiście z Tobą.

Ewa ze Sztokholmu

To była wyprawa!
Jako dorosła osoba (72 lata) spełniłam marzenie młodości- wdrapać się jak najwyżej w Himalajach, zobaczyć z bliska Mt Everest!! Udało się! Wskrobałam się na 5376m - GOKYO RI !!! Najwyższa góra świata, Everest, schowała się ze wstydu za chmurami, a ja nagle poczułam się jak w niebie! Biało cicho i tylko moja przyjaciółka, jeden ptaszek i jak tam mi towarzyszyli-miło!


Ponieważ byłam najstarsza w grupie (ale nigdy ostatnia!) Magda opiekowała się i grupą i mną bardzo dzielnie i czasami też dopingowała! Podziwiałam! Biegała od tych prawie biegnących z przodu, do tych którzy zamykali grupę i sprawdzali wszystkie roślinki i zakątki. Na szczęście każdy mógł iść swoim tempem a zgubić się było trudno. Lotnisko w Lukli to też super doświadczenie!!! Koniecznie trzeba tam polecieć, zobaczyć i przeżyć!!! BOMBA!!!

 

Magda zna każda górę i ścieżkę! O Katmandu nie dowiedziałabym się tak wiele i nie zobaczyłabym tyle gdybym tam pojechała sama i została nawet przez tydzień!!

Jeśli byłabym młodsza to wybrałabym się tam jeszcze raz i to właśnie z Magdą!

To było przeżycie! Polecam gorąco! Warto to wszystko zobaczyć i doświadczyć! Polecam z całego serca wyjazd w Himalaje z Magdą!!!!

Jacek z Gdańska

Wyprawa w najwyższe góry świata okazała się być spełnieniem marzeń i przygodą bez zastrzeżeń. Wszystko dograne jak należy, dobrze zaplanowane i zrealizowane. Przyjaźni ludzie, fajna atmosfera w grupie, duża porcja śmiechu. Dzięki Wszystkim za wspólny czas. :)
Niesamowite wsparcie organizatorki na każdym etapie trekkingu. Magda Jończyk to profesjonalistka o życzliwym i pogodnym usposobieniu, widać, że robi to z pasją ♥.

 

Ponadto opieka niezastąpionych Szerpów, perfekcyjna organizacja podczas trekkingu sprawiły, że wędrówka własnym tempem i połączona z nią dobrze zaplanowana aklimatyzacja, zaowocowała bezproblemowym zdobyciem szczytu Gokyo Ri (5360 m n.p.m.).
 

Ogólnie rzecz biorąc wrażenia przerosły wszelkie moje oczekiwania. Zatem z czystym sumieniem mogę polecić, wszystkim spragnionym podobnych wrażeń, Papayę Travel Club jako organizatora wypraw w Himalaje  

Beata z Gdańska

Całą opowieść należy zacząć od tego jaką wspaniałą Osobą jest Magda. Bo bez Niej całego tego przedsięwzięcia nie dałoby rady zorganizować. Życiowo mądra, inteligentna, opanowana, cudowna kobieta, która sprawia, że marzenia się realizują.

W Himalaje pojechałam z Magdą jesienią 2017. Żadne słowa nie oddadzą tego jak cudowna była to wyprawa. Zorganizowana totalnie profesjonalnie: począwszy od czasu który został nam zorganizowany w Katmandu, przez idealny trekking, kończąc na ogromie wiedzy który został nam przekazany. Było spokojnie, swobodnie i co najważniejsze każdy mógł iść własnym tempem. Z mojego punktu widzenia (astmatyczka od dziecka) było to bardzo ważne. Mimo paru ciężkich chwil naprawdę było cudownie - logicznie zaplanowana aklimatyzacja skutkowała tym, że każdy czuł się bardzo dobrze.

Niezapomniane widoki, cudowni ludzie (grupa była wybitnie fantastyczna). Było genialnie! Wielkie chapeaus bas dla Magdy! :) Serdecznie dziękuję! :*

Dominika i Rafał z Gdyni

Wyzwanie: podróż poślubna w Himalajach.

Zwróciliśmy się o pomoc do Magdy – okazało się, że nie mogliśmy podjąć lepszej decyzji. Odpowiedziała na każde pytanie, rozwiała wszelkie wątpliwości, wyjaśniała wszystko, czego nie wiedzieliśmy, a na koniec zaproponowała fantastyczną trasę z kilkoma wariantami, wszystko skrojone na miarę. Efekt? Niezapomniany trekking, z którego wycisnęliśmy, co się dało najlepszego. Warto słuchać Magdy, zwłaszcza gdy chce się zejść poza utarte himalajskie szlaki i obcować z naturą w spokoju – polecamy!

Dorota z Warszawy

Magdę poznałam kilka lat temu, jako osobę z którą warto się skontaktować jak chce się jechać na trekking do Nepalu. Co prawda, z powodów osobistych, wtedy nie pojechałam z Magdą, ale od tego czasu utrzymywałyśmy kontakt e-mail'owy.

Rok temu postanowiłam znów wrócić do Nepalu i pierwsze co zrobiłam to napisałam do Magdy. Tym razem się udało i pojechałam nad piękne jeziora Gokyo i do EBC. Wyjazd zorganizowany przez Magdę charakteryzował się tym, że w każdej chwili czułam się bezpiecznie i zaopiekowana. Wybrane lodge spełniały nie tylko warunki do dobrego odpoczynku ale i możliwość poznania życia Nepalczyków. Codzienny trekking był bardzo dobrze zaplanowany dbajac o kondycję i aklimatyzacje grupy.

Podczas wyjazdu bardzo polubiłam Magdy otwartość i szczerość. Ona naprawdę kocha góry i chętnie dzieli się swoją pasją z innymi.

Dodatkowo Magda lubi i umie fotografować, więc każdy kto miał ochotę uczestniczył w krótkich warsztatach fotograficznych.

Rafał z Warszawy

Wyjazd z Magdą w Himalaje mogę wszystkim z czystym sumieniem polecić. Byłem z nią na trekkingu do Gokyo i EBC na wiosnę w 2017 r. Przed wyjazdem miałem sporo obaw, bo była to moja pierwsza taka wyprawa, ale wróciłem w pełni usatysfakcjonowany. Grupa była wiekowo mocno zróżnicowana, byli uczestnicy przed trzydziestką i starsi ode mnie, a ja mam 56 lat. Magda umiejętnie jednoczyła interesy wszystkich, tak że przez cały pobyt nie było praktycznie żadnych konfliktów. Panowała miła i serdeczna atmosfera.


Ze mną miała chyba najwięcej problemów, bo jestem typem indywidualisty i z trudnością podporządkowuje się grupie. Lubię chodzić swoim własnym, szybkim tempem, którego nawet młodzi nie wytrzymywali. Magda bez problemów pozwalała mi iść do przodu do umówionych miejsc, miałem więc sporo czasu na robienie zdjęć i kontemplowanie wspaniałych widoków. A na trasie widziałem wiele grup, gdzie przewodnicy nie pozwalali się oddalać i grupy szły prawie gęsiego. Ja bym tak nie mógł i byłem Magdzie bardzo wdzięczny za tę swobodę. W dzień aklimatyzacyjny w Gokyo udało mi się w ten sposób zdobyć samodzielnie nieplanowany szczyt na 5600 m n.p.m z przepiękną panoramą na Everest i najdłuższy lodowiec w Nepalu.

Ania i Paweł z Gdańska

Wyprawa w Himalaje to jedna z naszych najpiękniejszych wypraw.

 

Zdecydowaliśmy że, choć zawsze sami organizujemy sobie wyjazdy, to na ten pojedziemy z osobą doświadczoną. Magda pokazała nam Himalaje takie, jakie sobie wymarzyliśmy i zdjęła z nas ciężar organizacji. Mogliśmy przez to upajać się pieknymi, niespotykanymi widokami.

 

Na pewno tam wrócimy.

Magdalena z Ustronia Morskiego

Jak wspominam moją wyprawę w Himalaje?

Począwszy od cierpliwości Magdy i wyczerpujących odpowiedzi na milion pytań, które niemal każdego dnia wpadały mi do głowy – a wybierając się na taką wyprawę pierwszy raz w życiu, o Himalajach wiedziałam tyle, co zobaczyłam w filmie „Everest”, czyli nic – aż po samą organizację, przyjacielską atmosferę trekkingu, opiekę, niegasnącą motywację w chwilach, kiedy było ciężej oraz uśmiech każdego dnia.

Do tego należy dodać szczyptę kultury i poznawania zwyczajów nepalskich oraz cenne wskazówki fotograficzne dla foto-zapaleńców takich jak ja. I ta cała mieszanka stworzyło obraz wyjazdu z Magdą.

 

Dla mnie bajka i 100% profesjonalizm łączący się z ogromną pasją i miłością do gór oraz tamtejszej kultury.

Byłam raz i na pewno nie ostatni. Już marzę o kolejnym wyjeździe. I nawet nie myślę zastanawiać się nad innym organizatorem niż Magda.

Werka i Szymon z Gdańska

Od dłuższego czasu chodziła nam po głowie wyprawa do Nepalu. Wszystkie wyjazdy organizowaliśmy dotychczas samodzielnie, jednakże w tym przypadku chcieliśmy skorzystać z pomocy, mając na uwadze że nie mamy większego doświadczenia w górach, a szczególnie tak wysokich. Udało nam się skontaktować z Magdą i to był strzał w dziesiątkę! 

Od początku mogliśmy liczyć na pomoc, M. cierpliwie odpowiadała na dziesiątki naszych emaili z pytaniami dotyczącymi przygotowań i sprzętu. :) Na trekingu potrafiła znaleźć złoty środek, między bezpieczeństwem i swobodą uczestników (nie było przymusu gęsiego chodu, jak w przypadku wielu spotkanych grup). Dzięki temu każdy mógł podziwiać wspaniałe miejsca, widoki na swój sposób. Do pomocy mieliśmy świetnie dobraną ekipę uśmiechniętych Szerpów.

Z wyprawy jesteśmy bardzo zadowoleni i z czystym sumieniem możemy polecić wyjazdy z Magdą i Jej biurem. Do dzisiaj często wspominamy Nepal, magiczne miejsce do którego na pewno będziemy chcieli jeszcze wrócić.

Ewa z Gdańska

Moja przygoda z Magdą zaczęła się w 2015 r. gdy zastanawiałam się jak uczcić swoje 60-te urodziny. I wtedy z koleżanką poszłyśmy na Jej wykład- pokaz do klubu Zejman. Mówiła pięknie o wyprawie i trekkingu w Małym Tybecie. A Tybet to było to miejsce, które marzyło mi się zwiedzić, ale niestety po trzęsieniu ziemi w 2015 r. ucierpiał nie tylko Nepal ale i Tybet. I tu nagle Magda na spotkaniu opowiada o cudownym, niezadeptanym i niezniszczonym przez Chińczyków miejscu jakim jest Mały Tybet – część północno-wschodnich Indii: Ladakh i Kaszmir- obszar nadal pod ciągłą obserwacją Pakistańczyków.

Chwila zastanowienia, wymiana adresów mailowych z Magdą i decyzja- jadę. Namówiłam jeszcze koleżankę i w drogę. Była to wyprawa życia z uwagi na odwiedzane miejsca, spotkanych ludzi a przede wszystkim warunki ich życia. Magda i Marek – bo wtedy firmę Papaya stanowiło dwoje świetnie zorganizowanych i uzupełniających się ludzi- zapewnili nam przede wszystkim bezpieczeństwo, komfortowe jak na tamte warunki podróżowanie wynajętym jeepem wraz z uczynnymi i znającymi świetnie drogi kierowcami, aklimatyzację, dzięki czemu obce nam były problemy z chorobą wysokościową oraz niezapomniany 7 dniowy trekking w dolinie Markhi. Wszędzie gdzie przychodziliśmy na noclegi byliśmy serdecznie witani przez gospodarzy z którymi, głównie Magda miała nawiązane już bardzo przyjacielskie relacje. Wraz z porterami (tymi od noszenia bagaży) lepiliśmy wspólnie pierogi, przygotowywaliśmy nasze kolacje a wieczorem rozprawialiśmy o tym co było i co nas jeszcze czeka. Bez pospiechu, ponaglania, bo Oni –Magda i Marek –byli dla nas całym sobą.

Zamierzam wybrać się z Magdą na trekking do Nepalu, bo wiem, że przy niej zobaczę te miejsca o których tyle opowiada na swoich fotoprezentacjach, przeżyję bliskie spotkania z przyrodą i krajobrazem himalajskim a będzie to bezpieczne i na moje możliwości. Oby tylko zdrowie dopisało. Dzięki Ci Madziu za już i czekam na jeszcze.

Please reload

© 2018 by  MAGDA JOŃCZYK   HIMALAJE / PODRÓŻE / FOTOGRAFIA